Basen

upload.jpeg

Ostatnio podczas pływania w basenie, zamarzyło mi się dopłynięcie do przeciwległej krawędzi w całości pod wodą, bez wynurzania się. Zabawa tym bardziej nabrała kolorów w związku z faktem, że kilku moich kolegów faktycznie to zrobiło. Ja natomiast nie mogłem tego zrobić, bo brakowało mi tlenu w drugiej połowie basenu. Jednak w czasie prób realizacji zadania uświadomiłem sobie, że prawdziwy cel jest inny, od tego, na który patrzę.

Kwestią nie jest dopłynięcie do końca i już, ale raczej nauczenie się, jak płynnie i niskim nakładem sił płynąć naprzód, bez utraty oddechu. Tu nie chodzi o to, aby dopłynąć do krawędzi, ale nauczyć się jak pływać, żeby dopłynąć wszędzie, gdzie będzie potrzeba.

Zamiast żyć po to, aby gdzieś dojść, żyj tak, abyś mógł dojść wszędzie.