2000 lat minęło, a przekaz jest dalej aktualny:

Przysłop Miętusi-FB.jpg

„Natanielu, słusznie osądziłeś; ja nie odwołuję się do Pisma Świętego tak, jak to robią rabini. Porozmawiam z tobą na ten temat, pod tym warunkiem, że nie opowiesz tego swoim braciom, którzy nie wszyscy są gotowi na te nauki. Słowa Prawa Mojżeszowego i nauki Pisma Świętego nie istniały przed Abrahamem. Dopiero niedawno Pismo Święte zostało zebrane, takie, jakie mamy teraz. Podczas kiedy zawiera ono najlepsze i najwyższego lotu myśli i tęsknoty narodu żydowskiego, zawiera także wiele tego, co jest dalekie od obrazowania charakteru i nauki Ojca w niebie; dlatego też muszę wybierać spośród lepszego nauczania te prawdy, które mają zbierać pokłosie dla ewangelii królestwa.

Zapisy te są dziełem ludzi; niektórzy z nich byli święci, inni nie byli tak święci. Nauki tych ksiąg obrazują poglądy i poziom oświecenia z tych czasów, kiedy księgi powstały. Jako objawienie prawdy, ostatnie są bardziej godne zaufania niż początkowe. Pismo Święte jest niedoskonałe i ogólnie biorąc, pochodzi od ludzi, ale nie zrozum mnie źle, stanowi ono najlepszy zbiór mądrości religijnej i prawdy duchowej, jaki można znaleźć dzisiaj na świecie.

Wiele tych ksiąg nie zostało napisane przez te osoby, których imiona noszą, ale to w żadnej mierze nie umniejsza wartości prawd, które zawierają. Nawet gdyby historia o Jonaszu nie była prawdziwa, nawet gdyby Jonasz w ogóle nie istniał, mimo to głęboka prawda tej opowieści, o miłości Boga do Niniwy i tak zwanych pogan, nie straci swej wartości w oczach tych wszystkich, którzy kochają swoich bliźnich. Pismo jest święte, ponieważ przedstawia myśli i czyny ludzi poszukujących Boga, którzy zostawili w tych pismach zapisy swych najwyższych koncepcji prawości, prawdy i świętości. Pismo Święte zawiera wiele prawdy, bardzo wiele, ale w świetle twej dzisiejszej nauki wiesz także, że pisma te zawierają również bardzo fałszywie przedstawiany obraz Ojca w niebie, tego kochającego Boga, którego ja przyszedłem objawić wszystkim światom.

Natanielu, nigdy nie wierz, nawet przez moment, w ten zapis z Pisma Świętego, który mówi, że to miłość Boża kierowała twoimi przodkami, kiedy szli walczyć i zabijać wszystkich swoich wrogów — mężczyzn, kobiety i dzieci. Takie zapisy są słowami ludzi, nie bardzo świętych ludzi i nie są to słowa Boże. Pismo Święte zawsze odzwierciedlało i zawsze będzie odzwierciedlało intelektualny, moralny i duchowy status tych, którzy je tworzyli. Czy nie zauważyłeś, że idee Jahwe w zapisach proroków, od Samuela do Izajasza, rozwijają się w swym pięknie i chwale? I powinieneś pamiętać, że Pismo Święte przeznaczone jest do religijnego nauczania i duchowego przewodnictwa. To nie są ani dzieła historyków, ani też filozofów.

Rzeczą najbardziej godną ubolewania nie jest błędna idea o absolutnej doskonałości zapisów Pisma Świętego i nieomylności jego nauczania, ale raczej bałamutna, mylna interpretacja tych świętych zapisów, dokonywana przez zniewolonych tradycjami uczonych w Piśmie i faryzeuszy w Jerozolimie. I teraz posłużą się oni zarówno doktryną natchnionego Pisma Świętego, jak i też swoją mylną jego interpretacją, w pełnym determinacji wysiłku przeciwstawienia się temu, nowemu nauczaniu ewangelii królestwa. Natanielu, nigdy nie zapominaj, że Ojciec nie ogranicza objawienia prawdy do żadnego pojedynczego pokolenia, ani też do jakiegokolwiek pojedynczego narodu. Zawsze było i zawsze będzie wielu gorliwych poszukiwaczy prawdy, zdezorientowanych i zniechęconych doktrynami doskonałości Pisma Świętego.

Autorytetem prawdy jest ten właśnie duch, który zamieszkuje jej żywe przejawy, a nie martwe słowa mniej oświeconych i rzekomo natchnionych ludzi z innego pokolenia. A gdyby nawet ci święci ludzie z dawnych czasów żyli życiem natchnionym i przepełnionym duchem, to nie oznacza, że ich słowa są tak samo duchowo natchnione. Dziś nie robimy żadnych zapisów nauczania ewangelii królestwa, abyście wy, kiedy ja odejdę, w rezultacie różnorodności waszej interpretacji mojej nauki, nie podzielili się pośpiesznie na rozmaite grupy zwalczających się prawd. Dla tego pokolenia najlepsze jest to, że żyjemy tymi prawdami, podczas gdy unikamy robienia zapisów.

Natanielu, zapamiętaj sobie dobrze moje słowa, niczego, co się styka z naturą ludzką, nie można uważać za nieomylne. Boska prawda rzeczywiście może świecić przez umysł człowieka, ale jej czystość zawsze jest względna a boskość częściowa. Istota stworzona może usilnie pragnąć nieomylności, ale tylko Stwórcy ją mają.

Największym jednak błędem nauczania o Piśmie Świętym jest doktryna o opieczętowaniu ksiąg tajemnicą i mądrością, której interpretacji mogą się poważyć tylko mądre umysły narodu. Objawienie boskich prawd nie jest opieczętowane, chyba że przez ludzką ignorancję, zajadłość i nietolerancję zawężonego myślenia. Światło Pisma Świętego przyćmione jest tylko uprzedzeniami i przygaszone przesądami. Fałszywy strach przed świętością nie dał religii możliwości posiadania ochrony zdrowego rozsądku. Strach przed autorytetem świętych zapisów przeszłości z powodzeniem uniemożliwia współczesnym, uczciwym duszom, przyjmowanie nowego światła ewangelii, tego światła, które ludzie z innych pokoleń, dobrze znający Boga, tak bardzo chcieli ujrzeć.

Jednak najsmutniejsze jest właśnie to, że niektórzy nauczyciele świętości tradycjonalizmu znają tę właśnie prawdę. Lepiej czy gorzej rozumieją ograniczenia Pisma Świętego, ale są moralnymi tchórzami, nieuczciwymi intelektualnie. Znają prawdę dotyczącą świętych zapisów, ale wolą ukrywać przed ludźmi takie fakty, zakłócające porządek. Dlatego też wypaczają i przekręcają Pismo Święte, czyniąc je przewodnikiem dla niewolniczych szczegółów codziennego życia i autorytetem rzeczy nieduchowych, zamiast odwołać się do świętych zapisów, jako do skarbnicy mądrości moralnej i religijnego natchnienia, jak również nauk duchowych rozpoznających Boga ludzi z innych pokoleń”.
– Jezus z Nazaretu, Księga Urantii