Bóg Dał, Bóg zabrał?

Polana.jpg

Taka mentalność jest szkodliwa i sprzeczna z naturą naszego Ojca.
Na wstępie zaznaczam, że nie jest moim celem zabieranie ci czegokolwiek. Jeśli wierzysz w to, że różnymi zdarzeniami w czasie naszego życia w ciele steruje bezpośrednio sam Bóg i to w jakiś sposób ci pomaga, to raczej nie czytaj tego posta.

W przypadku gdy wciąż tu jesteś, rozumiem, że nie do końca pasuje ci powyższa koncepcja. Wiadomą sprawą jest, że kiedyś ludzie przypisywali wszystkie zjawiska, których nie rozumieli, siłom nadprzyrodzonym – czas z tym skończyć. Jednak nie jest też tak, iż ja twierdzę, że duchowe osobowości nie mają żadnego wpływu na rozwój naszej cywilizacji. Boski plan przewiduje, aby każda cywilizacja człowieka na planetach ewolucyjnych, jaką jest nasza Ziemia, rozwinęła się do wysokiego poziomu światłości i życia. Z całą pewnością tak też się w końcu stanie również na naszym podwórku, ale... Każda pojedyncza istota ludzka i każda nadmaterialna osobowość, jaka kiedykolwiek była, jest i będzie na naszej planecie, jest częścią tego planu. Co więcej, każda z tych wielu miliardów osobowości, posiada dar wolnej woli i może decydować o swoim postępowaniu. Jak łatwo zauważyć, możliwości opóźnień w realizacji przeznaczenia naszej planety, jest całkiem sporo. Aby zrozumieć występowanie tak dużej ilości zła (błędu) i krzywdy, trzeba wziąć pod uwagę, jak wiele razy rozwój człowieka został zakłócony przez bunt Lucyfera. Jak dokładnie się to odbyło, znajdziesz tutaj: Dlaczego jest tyle zła na świecie?
Jednak Jezus mówił wyraźnie, że Bóg nie karze bezpośrednio, ani nie zsyła nieszczęścia na swoje dzieci. Można oczywiście doznać różnego rodzaju krzywd, będąc dotkniętym jednym z Boskich praw, zarówno duchowym, jak i tym ustanowionym dla funkcjonowania przyrody, ale nie ma to nic wspólnego z bezpośrednim działaniem i stosunkiem Boga Ojca do ciebie. Te prawa zostały ustanowione na długo przed pojawieniem się człowieka na scenie i działają niezawodnie, bez względu na nasz stosunek do nich.
Niezależnie od sytuacji doczesnej Boski duch zawsze stara się uduchowić twój umysł i wypracować jak największe dobro. Celem materialnej egzystencji jest wypracowanie w umyśle prawdziwego, duchowego charakteru i przygotowanie ciebie na dalsze etapy wszechświatowego rozwoju. Priorytet ma długofalowa korzyść, a nie materialne potrzeby. Naturalnie Boski towarzysz jest również szczęśliwy, kiedy pozwalasz mu pomóc w teraźniejszych problemach, poprzez wyniesienie umysłu na wyższe poziomy zrozumienia rzeczywistej wartości twoich zmagań.

Czas jednak zakończyć różnego rodzaju zabobony i wierzenia, że za wszelkie zdarzenia odpowiada mityczny los lub rzeczywistości nadmaterialne. 
Jeśli na przykład twierdzisz, że to Bóg bezpośrednio sprawił, iż urodziło ci się dziecko, to będziesz również twierdził, że ci je zabrał, gdyby zdarzyło mu się coś złego. Natomiast każdy, kto poznał charakter i naturę naszego duchowego Ojca, powinien natychmiast zrozumieć, że jest to niedorzeczne. Bóg nie jest jak chorągiewka na wietrze, a jego zarządzenia są wieczne. Jestem przekonany, że Boski duch zawsze stara się nam pomóc w kryzysowych momentach, ale nikt nie zsyła na nas cierpień. Różne wypadki czasu są tylko wypadkami czasu, a nie działaniem sił nadprzyrodzonych.

Oczywiście może się zdarzyć, że twoja wnikliwość duchowa i odpowiedź na Boskie przewodnictwo będzie zaawansowana i jednocześnie będzie Boską wolą, wsparcie twoich doczesnych dążeń. Jednak nie odbywa się to na zasadzie ingerencji w naturalny przebieg materialnej egzystencji, a raczej na inspirowaniu twojej osoby do działania i mówieniu: to jest droga, idź nią. Z drugiej strony może zaistnieć sytuacja, w której osobowość się degeneruje i cofa w rozwoju. Wtedy, być może lepiej będzie poprowadzić taką błądzącą osobę drogami bólu i cierpienia, aby ratować zanikającą duszę. Nie bez powodu powiedziano, że człowiek nabiera mądrości, kiedy cierpi.

Warto rozumieć, że ten świat jest jedynie pierwszą szkołą na drodze wszechświatowego rozwoju. Jest to miejsce narodzin potencjalnie nieśmiertelnych dzieci Bożych. Niezależnie od tego, jak trudne mogą być nasze doświadczenia w materialnym ciele, pamiętaj, że choć matka cierpi wielkie bóle porodowe, natychmiast zapomina o bólu, gdy ujrzy swoje nowo narodzone dziecko.